Crochet Norway Troll … Szydełkowy Troll Norweski

Trolle, krasnoludy i inne skrzaty 
zawsze były moją małą fascynacją. 

Z przyjemnością więc podjęłam się wyzwania 
stworzenia jednego na wzór i podobieństwo 
tych znanych z mitologii skandynawskiej.

http://lalkacrochetka.blogspot.com/2015/05/crochet-norway-troll-szydekowy-troll.html

Nie wiem jeszcze czy podobny jest do swoich pobratymców,
ale mam nadzieję, że wkrótce uda mi się to zweryfikować,
jeżeli podczas wędrówek po Norwegii spotkam któregoś :)
Oczywiście dam znać :)

http://lalkacrochetka.blogspot.com/2015/05/crochet-norway-troll-szydekowy-troll.html

Prezentowany troll ma 25cm wysokości. 
Jest przyjaźnie nastawiony do ludzi, chętnie pomaga, 
opiekuje się domem i ogrodem.

http://lalkacrochetka.blogspot.com/2015/05/crochet-norway-troll-szydekowy-troll.html

Troll w całości jest wyszydełkowany. 
Czuprynka i ogonek są futrzane.
Ruchome nóżki i rączki pozwalają
na wiele możliwości animacji.

http://lalkacrochetka.blogspot.com/2015/05/crochet-norway-troll-szydekowy-troll.html

Zainteresowanych jego adopcją 
zapraszam do kontaktu via e-mail:
lalkacrochetka@gmail.com

Pozdrawiam i dziękuję za pozostawione komentarze :) 

Posts Tagged with… , , , , , , ,

Reader Comments

  1. bozenawdaniec.

    Trol jest zarombisty, jesteś niesamowita ! A w Norwegii Trole podobno sa za każdym kamieniem i na każdym drzewie, więc patrz uważnie. Ja spotkałam tylko jednego na drzewie 🙂
    Ciekawa jestem jak rozwiązałaś sprawę mobilności palców, bo ja za pierwszym podejściem do Króla Juliana miałam problem i druty mi się wysuwały.
    Pozdrawiam 🙂

  2. Unknown

    Mam spore zaległości w przeglądaniu Twego bloga, zatem nieoczekiwanie napotkałam tego cudaka…mistrzostwo świata, obłędny jest, słów brakuje, zakochałam się w nim od pierwszego spojrzenia! A tak całkiem na poważnie, to poza Twym talentem do dziergania jest w tych lalkach i w sposobie ich prezentowania taki specyficzny dystans i poczucie humoru.To przymrużenie oka do odbiorcy jest rozbrajające…zatem wracam do oglądania!

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *